ROMEO I JULIA
Siergiej Prokofiew / Emil Wesołowski
Balet w trzech aktach według tragedii Williama Szekspira
Prapremiera - Státni Dívadlo, Brno, 30 grudnia 1938
Premiera polska - Państwowa Opera, Warszawa, 22 maja 1954
Premiera obecnej inscenizacji - 18 maja 1996
Czas trwania: 3 godziny
Dyrygent - Tadeusz Wojciechowski
Inscenizacja i choreografia - Emil Wesołowski
Dekoracje - Andrzej Kreutz Majewski
Kostiumy - Boris Kudlička
Polski Balet Narodowy i Orkiestra Opery Narodowej
Julia i Romeo, młodociani kochankowie z dwóch zwaśnionych rodów włoskiego renesansu, poddają się wzajemnej miłości wbrew, czy nawet na przekór woli wrogich sobie rodziców. I płacą za to najwyższą cenę. Ta mityczna już historia miłosna wzrusza ludzi od wieków i wciąż przestrzega przed tragicznymi skutkami nienawiści dorosłych. Bezskutecznie, skoro dramat Szekspira ożywa nieustannie w różnych formach i dziedzinach sztuki. Ale nie ma chyba piękniejszej jego transpozycji nad baletową wersję z dramatyczną muzyką Siergieja Prokofiewa. Dzieło to zawładnęło sercami widzów i w rozmaitych wersjach choreograficznych pojawia się bezustannie na scenach całego świata. Jest ozdobą repertuaru czołowych zespołów baletowych. Wspaniałe kreacje w rolach Romea i Julii, Merkutia i Tybalta tworzyli i nadal tworzą najwybitniejsi tancerze. U nas dramat baletowy Prokofiewa zrealizował choreograf Emil Wesołowski w dekoracjach wielkiego polskiego scenografa Andrzeja Kreutza Majewskiego, a ich spektakl doczekał się już w Teatrze Wielkim blisko stu wykonań i nadal cieszy się niesłabnącym powodzeniem. [pch]
„Klarowna, zwarta i żywa opowieść baletowa do maksimum wykorzystuje walory kapitalnej muzyki Prokofiewa. Jej inspirującą rolę czuje się w każdym kroku i geście choreografii Wesołowskiego. A przy tym wypada zaznaczyć, że świetność tego przedstawienia nie polega bynajmniej na nowatorstwie warstwy choreograficznej: układy taneczne są w zasadzie zupełnie proste, natomiast uwagę przykuwa czysta, stylistycznie jednorodna, logiczna i piękna kompozycja całości. (…) Elementy humory przeplatają się w tym spektaklu z prawdziwym dramatyzmem, żywiołowa scena walki między zwolennikami Montekich i Capuletów przypomina kadry ze współczesnych filmów (popis sztuki szermierczej całego niemal męskiego zespołu). Harmonia między emocjonalnym napięciem i techniczną swobodą panującą cały czas na scenie sprawia, że Romeo i Julia to naprawdę sukces, o którym z radością się pisze i z przyjemnością ogląda”. [Teresa Grabowska „Trybuna”]
Źródło: www.teatrwielki.pl